27.01.2010 



Wstrzymane prace

Mandaty karne w wysokości 4 tys. złotych musiały zapłacić osoby odpowiedzialne w jednym z zakładów produkcyjnych w regionie ( firma produkuje wyroby z drutu i nakłada powłoki na wyroby metalowe).
W czasie kontroli inspektorzy od wejścia zaczęli wyliczać „grzechy” dotyczące bhp, a wśród nich m.in.
• w jednym z budynków o wysokości 2,35 m, bez odpowiedniej wentylacji wykonywano prace spawalnicze. Wnętrze było ogrzewane małym piecykiem tzw. kozą,
• w innym budynku było siwo od dymu pracującej zgrzewarki. Wentylacja nie była włączona,
• osoby pracujące przy zgrzewarce nie miały ubrań roboczych ani środków ochrony indywidualnej (ich twarze, włosy i ręce były pokryte zielonym kolorem, jak elementy które malowały),
• w tym samym pomieszczeniu, dosłownie wszędzie składowane były kawałki pociętego drutu i gotowe elementy. Oprócz tego – różne, nieużywane, maszyny i urządzenia.

W obu budynkach pracowało 8 osób, które zgodnie z zasadami obowiązującymi podczas takich kontroli, miały wypełnić oświadczenia o zatrudnieniu. Nie wszyscy chętnie na to przystali. Jeden z pracowników wyszedł po okulary nie wrócił. Obecność poproszonej o pomoc policji, przyspieszyła procedury. W czasie kontroli okazało się także, że część osób zatrudnionych było na umowy zlecenia, podczas gdy rodzaj wykonywanej pracy, miejsce, czas wykazywały cechy stosunku pracy.
Ze względu na niedopuszczalną wysokość pomieszczenia, brak odpowiedniej wentylacji, brak środków ochrony indywidualnej, inspektor pracy wstrzymał prace w zakładzie do czasu dostosowania pomieszczeń do obowiązujących wymogów.